Tag Archives: Dla Młodzieży

“Śpiący rycerze” Agnieszka Fulińska Aleksandra Klęczar

“Ktokolwiek zbłądzi w dawnych Słowian góry,
Gdzie w splotach sennych Żmij leży,
Temu płomienny blask rozświetli chmury,
Skrytych on spotka rycerzy (…)”.

Całkiem niedawno zachwalałam Wam nową serię dla młodzieży pt.: “Dzieci dwóch światów”. Pierwszy tom serii, “Mysia Wieża” bardzo mi się spodobał i chętnie sięgnęłam po drugą część pt.: “Śpiący rycerze”. Powieść czaruje na pierwszy rzut oka przede wszystkim okładką – naprawdę niezmiernie trudno byłoby przejść obok niej obojętnie w księgarni, niezależnie od jej typu: stacjonarnej czy internetowej.

Tym razem Hanka i Igor poznają Tatry i Podhale. Wraz z nowymi kolegami ruszają na przygodę w czasie zimowych ferii, kiedy ojciec Igora organizuje obóz dla młodzieży pod patronatem mistrza Twardowskiego. Na ów obóz przyjeżdżają również inne dzieci, a niektóre z nich także należą do dwóch światów, choć jeszcze o tym nie wiedzą. Guślarze zdradzają dzieciom, że czeka ich nowe zadanie: muszą odszukać pewien klejnot, jednak jest to misja niezwykle trudna i niebezpieczna. Klejnot został ukryty na jednym z tatrzańskich szczytów, a wszędzie leży mnóstwo śniegu. Jakby tego było mało, zaginął gdzieś mistrz Twardowski i nikt nie ma pojęcia, gdzie się podział. Jego kogut bardzo się tym niepokoi i ciągle chodzi zdenerwowany. I tu pojawia się kluczowe pytanie: czy legendarni śpiący rycerze spod Giewontu będą mogli wesprzeć dzieci w poszukiwaniach klejnotu?

str. 82 – “Losy was wszystkich dobrze się odmienią,
Gdy martwy kamień rozbłyśnie czerwienią”.

No i co z mistrzem Twardowskim? I czy Popiel wraz z Dragomirą nie kręcą się przypadkiem gdzieś w pobliżu? Przed naszymi bohaterami nie lada wyzwanie i wciągająca przygoda, a wszystko to na tle majestatycznych, cudownie ośnieżonych, klimatycznych polskich Tatr.

Największym i najpiękniejszym plusem tej serii książek jest wątek słowiańskich legend i wierzeń oraz plejada postaci z nimi związanych. Na polskim rynku mamy bardzo niewiele powieści o tej tematyce, a przecież to właśnie polskie legendy, słowiańskie wierzenia, pogańscy bogowie to coś, na czym wyrosła słowiańska kultura. A trzeba wiedzieć, że pogańskie korzenie mogą się poszczycić wieloma bardzo ciekawymi legendami. I dzięki temu książki te to pozycje nie tylko dla młodzieży, ale również dla nieco starszych dzieci. Myślę, że też dla wielu dorosłych, zainteresowanych daną tematyką. Bohaterom nieustannie towarzyszy napięta atmosfera, a znani z poprzedniego tomu Popiel i Dragomira zostawili po sobie wyraźne i niezatarte piętno. Hankę ciągle prześladuje w głowie wredny głos Dragomiry, dokucza jej blizna po ranie na ręce, a wspomnienie lodowatych, niebieskich oczu wiedźmy, nie daje dziewczynie spokoju. Wszystko to ją przeraża.

str. 101 – “Podniosłam wzrok na śnieżynki wirujące na tle cichego, szarego nieba.
I wtedy ją zobaczyłam.
Kłęby śniegu nad dachem ułożyły się nagle w zarys postaci – wśród płatków ujrzałam tańczącą dziewczynę. Wokół jej bladej twarzy wirowały długie pasma białych włosów, a oczy połyskiwały jak okruchy lodu. Zjawa otworzyła sine usta, a jej głos brzmiał jak zawodzenie zimowego wiatru”.

Również Igor czuje się zagubiony. Usilnie stara się zachować twarz, usiłuje być dzielny, chwilami więc udaje, że wszystko jest w porządku, ale wydarzenia, które właśnie mają miejsce sprawiają, że również on się boi.

str. 207 – “(…) śniło mi się, że śnieg i lód wpychają mi się do ust, uniemożliwiając oddychanie, że blokują ruchy, że grzebią mnie na zawsze w kamienno-lodowym rumowisku do wtóru upiornego dźwięku skrzypiec z naszego seansu”.

W “Śpiących rycerzach” nie brakuje tajemniczego, nierzadko mrocznego klimatu, dusznego, który sprawia, że wstrzymujemy oddech. Nie brakuje tu pełnych grozy chwil, pojawia się nawet seans spirytystyczny. I, co bardzo mi się spodobało: w książce pojawiła się bajka opowiedziana w góralskiej gwarze – gratka dla każdego czytelnika. Sekrety, tajemnice, ciężka atmosfera, ciekawi bohaterowie – to wszystko składa się na bardzo interesującą historię osadzoną w czasach współczesnych i na tle słowiańskich wierzeń. Jest to coś zupełnie nowego, jeśli chodzi o polski rynek. Magiczna opowieść w naszych rodzimych realiach, gdzie współczesność splata się z magią i sięga daleko w głąb pogańskich legend.

str. 33 – “Dom państwa Malików był… dziwaczny. Duży. Stary. Zakurzony. Pełen podniszczonych mebli, koronkowych firanek i serwetek haftowanych krzyżykami – no i książek leżących w stosikach, stojących na półkach, piętrzących się na meblach i parapetach. Było tam nawet pianino!”.

Serię polecam głównie młodzieży, ale także rodzicom i trochę starszym dzieciom do czytania wspólnie. Książki warto czytać po kolei, by zachować chronologię wydarzeń.

Za powieść bardzo dziękuję Wydawnictwu Galeria Książki.

*cytaty pochodzą z książki

“Zadziwiające Miasta Minecraft” Kristen Kearney i Yazur Strovoz

Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach jest na świecie ktoś, kto przynajmniej choćby nie słyszał gdzieś, kiedyś, o Minecrafcie. Jeśli są tacy ludzie, to pewnie nieliczni. Ci, co słyszeli, orientują się, że chodzi o grę. Większość z tych natomiast wie, że owa gra opiera się na budowaniu z bloków oraz przetrwaniu. Reszta ludzi gra w Minecrafta.

Osobiście zetknęłam się z grą jakoś przed trzema laty, kiedy to zainteresowała się nią moja córka. Budowała i budowała. Wszystko: od małych domków i miasteczek, aż po bardziej skomplikowane formy, na gigantycznych smokach kończąc. Sama gra, zrzeszająca dziesiątki milionów graczy, jest ewenementem na skalę światową. A ponieważ i ja się wciągnęłam w jej świat do tego stopnia, że sama tworzę teraz mapy przygodowe dla córki, nie mogłam obojętnie przejść obok magazynów i książek o Minecrafcie.

“Zadziwiające Miasta Minecraft” to jedna z tych propozycji, do których warto zajrzeć, by przekonać się, jak niezwykłe budowle może wyczarować gracz z sześciennych bloków. Bogato ilustrowana, ciekawie opisana i opatrzona bajecznym wstępem irlandzkiego pisarza Juliana Gougha (autora Poematu Kresu), jest ona niezwykle apetycznym kąskiem dla każdego miłośnika gry.

str. 9 – “Autor trybu kreatywnego Minecraft, Notch, stwierdził: “Nie znam tajemnicy ludzkich serc. Ale zapewne jesteś człowiekiem, ufam, że nim jesteś. W takim razie idź i zbuduj to, co kryje się w ludzkich sercach”.

Książka zebrała w sobie jedne z najokazalszych budowli, jakie powstały w świecie gry i podzieliła je na cztery kategorie: Miejskie Metropolie, Fantastyczne Królestwa, Strefy Futurystyczne i Krainy Historyczne. Każda opisana budowla czy miasteczko, zawiera autora projektu, podaje czas budowy oraz jej szczegóły, a także stronę internetową, na której możemy znaleźć więcej informacji. Największym i najważniejszym smaczkiem każdego rozdziału są wskazówki dla graczy i budowniczych od samych autorów kolejnych projektów. Piszą oni i doradzają, jak podjąć się budowy własnych pomysłów, od prostej latarni ulicznej i dach miejskiego domu, aż po epickie kopuły Adamantis czy tunel metra z wszelkimi jego szczegółami. Znaczną większość książki stanowią zdjęcia (zrzuty ekranów) konkretnych projektów, ogromne wrażenie wywołują podawane przy budowlach czasy budowania każdego z nich liczone w tygodniach, miesiącach i nierzadko latach. Znajdziemy tu miasta Minecraft, które są wyłącznie wytworem wyobraźni ich architektów i nie mają odwzorowania w świecie rzeczywistym. Są jednak również takie, których projekty zostały oparte na prawdziwych, realnych budowlach, jak choćby Infinite Loop, siedziba firmy Apple, Katedra Lem czy autobusy, średniowieczne domy lub replika Turning Torso, najwyższego drapacza chmur w Szwecji.

Książka “Zadziwiające Miasta Minecraft” została wydana na ciężkim, kredowym papierze i wygląda bardzo elegancko. Przyjemnie jest wziąć ją do rąk i przeglądać. Kierowana głównie do młodzieży i dorosłych, zaciekawi również młodszych graczy, którzy na pewno bardzo chętnie pooglądają screeny z gry i minecraftowe budowle. To piękne wydanie będzie idealne również w postaci upominku dla fana gry. Jest to jedna z tych pozycji, do których można wracać w nieskończoność i w każdym projekcie odkrywać coraz to nowe szczegóły i wskazówki. Będzie też cudowną książką do poszukiwania ogromu inspiracji dla każdego minecraftowego budowniczego. Także takiego, który głównie grywa w trybie survival.

Żeby nie było idealnie, znalazłam w książce kilka uchybień, które dla niedoświadczonego gracza nie będą miały raczej znaczenia, zaś kogoś, kto spędził w minecraftowym świecie wiele godzin, mogą nieco kłuć w oczy. Sądzę, że jest to kwestia tłumaczenia i być może tłumacz nie zna gry, ale nazwanie Kresu Krańcem, a Smoka Kresu – analogicznie – Smokiem Krańca, wywoła zdumienie (a może i nierzadko wręcz oburzenie) każdego zaprawionego w bojach gracza Minecrafta. Zwłaszcza takich, którzy już w Kresie byli (często niejednokrotnie) i smoka pokonali, zdobywając jedyne w swoim rodzaju trofeum. Podobnie mamy tu “znak” zamiast “tabliczki”, “ramkę” zamiast “obrazu” (nie wiem wobec tego, jak by nazwano “ramkę na przedmiot”) i “żużel” w miejsce “żwiru”. W jednym zdaniu znalazłam też mały błąd ortograficzny, który zapewne umknął gdzieś korekcie.

Generalnie jest to książka, którą gorąco polecam każdemu graczowi fascynującemu się Minecraftem i jego światem. Ale nawet tym, którzy nie mają pojęcia, czym jest ta gra i tym, którzy coś tam wiedzą, ale kompletnie nie rozumieją jej fenomenu, również polecam pooglądać “Zadziwiające Miasta Minecraft”. Sami zobaczcie, jak fantastyczne budowle wyczarowują najlepsi projektanci i gracze. Bo jest to po prostu gra, której możliwości są wręcz niczym nieograniczone, a jedyne, co może tu budowniczego ograniczyć, to tylko jego własna wyobraźnia. Zwłaszcza, że sam Minecraft jest zadziwiający w swojej – jakże idealnej – prostocie.

str. 9 – “W świecie Minecraft poruszamy się wśród platońskich idei. Owce stanowią ideę owiec, a góry ideę gór. Szczegóły i detale uzupełnia nasza wyobraźnia. Minecraft jest pod wieloma względami światem filozoficznym, w którym wszystko zredukowane zostało do idei, do najprostszej z możliwych form”.

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Copyright © 2020. Powered by WordPress & Romangie Theme.