56.

NAD MORZEM
Nad morzem krążą mewy,
przeglądają się w białej pianie
i nurkując szukają skarbów.
Nad morzem rozlega się
donośny śmiech małych mew śmieszek
krążących nad grzbietami fal.
Nad morzem przysiadają łabędzie.
Pieszczotliwie gładząc białe pióra,
wtulają dzioby pod skrzydła.
Na falach kołyszą się rybitwy,
wiosłując drobnymi łapkami
zgrabnie płyną w stronę horyzontu.
W płytkiej wodzie przy brzegu
unoszą się różowe chełbie,
poddając się pływom fal.
Na złotym piasku leżą muszelki,
białe jak pióra morskich ptaków,
kruche jak szlachetna porcelana.
W tafli wody przegląda się słońce,
zanurza w niej twarz i złociste włosy,
odgania od siebie szare chmury.
Nad morzem rankiem unosi się mgła
pachnąca solą, słońcem i wiatrem,
opada na grzbiety suchego piasku.
Wieczorem nad morzem fale lśnią
czerwienią, złotem i fioletem
zachodzącego za wodę słońa.
Nad morzem chciałoby się zatrzymać,
zagubić, schować i nie wracać,
trzymać fale za słone ręce.
A o zachodzie słońca zniknąć,
ot tak, za złotym horyzontem,
jak słońce zapaść w błękitny sen…

z twórczości własnej

Kołobrzeg 2006 r

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.