JAK PISAĆ – CZ.3. “I UWAGA… AKCJA!”

Wbrew pozorom, prosty język, bez zbędnych ozdobników, to najkrótsza droga do sukcesu. Zbyt wiele koronek i zawijasów w treści kiepsko się czyta, jest mało zrozumiała i raczej nie trafi ani do wydawcy, ani do czytelnika. Zwłaszcza że zamiast prostego w przekazie tekstu, możemy uzyskać coś zupełnie przeciwnego i wydawca czy recenzent po prostu się pogubi.

Najlepiej staraj się przelewać na papier (lub monitor) dokładnie to, co właśnie myślisz, co chcesz powiedzieć. Nie próbuj urozmaicać niczego na siłę. Jeśli chcesz napisać, że ktoś się zdenerwował, to napisz, że się zdenerwował. Górnolotność i nagminne stosowanie zbytniej ilości przymiotników psują układ powieści i niepotrzebnie go obciążają. Także pierwsza zasada: prostota. Ale jest jedno “ale”. Twój tekst nie może być wyjałowiony. Owszem, można napisać: “Przestraszył się” i każdy z całą pewnością będzie wiedział, o co chodzi i co się stało. Można jednak ująć to nieco inaczej: “Nagle poczuł, że włoski na karku stają mu dęba”. Możesz napisać: “Wąska uliczka była zakurzona” lub “Drobny kurz wirował w blasku księżyca i osiadał na ulicy lśniąc w srebrzystej poświacie”. Niby to to samo, ale czuje się wyraźną różnicę. Oczywiście wszystko zależy od Ciebie i od gatunku Twojej powieści. No i mimo tej podstawowej prostoty, nie można też książki spłycić.

Pomocna może się okazać mapa skojarzeń. Bierzemy kartkę papieru i na środku rysujemy na przykład naszego bohatera albo dom lub cokolwiek, co chcielibyśmy opisać i wokół czego będzie się kręcić akcja naszej powieści. Od tego rysunku rysujemy strzałki i na końcu każdej piszemy bądź rysujemy (jak nam wygodniej) skojarzenia. Od nich prowadzimy kolejne ścieżki i dopisujemy kolejne skojarzenia – w ten sposób nagle zorientujemy się, jak bogate jest miejsce, w którym wszystko będzie się toczyć, ile emocji nagle przeżywa nasza postać i ile różnych uczuć i cech wiąże się z tym, co piszemy. Taka mapa rewelacyjnie sprawdza się przy jakimkolwiek pisaniu czy to opowiadania czy książki, czy też pracy naukowej.

Wielu autorów ma problemy z dialogami. Jaki powinien być dobry dialog? Nie powinien się ślimaczyć, bo gadanie o niczym jest zwyczajnie nudne. Powinien wnosić coś do całości, coś istotnego. Może to być zwrot w akcji, może być ujawnienie jakiejś cechy głównego bohatera, sekretu z przeszłości, może to też być odskocznia od toczącej się akcji i chwila relaksu dla postaci. Równie dobrze możemy w dialogu zawrzeć informację o stanie emocjonalnym bohatera, jakieś dawne wydarzenie, drobiazg, zerknięcie na pogodę, byle by coś z tej naszej rozmowy wynikało. Dialog powinien posuwać akcję powieści do przodu.

Ważną cechą dialogu jest jego naturalność. Rozmowa powinna być prowadzona na tyle naturalnie, by czytelnikowi nie wydawało się, że słucha jakiegoś oficjalnego przemówienia z ambony (chyba że akurat Twoja postać takowe właśnie wygłasza). Potoczność języka i jego prostota są znowu cechą tutaj najważniejszą. Jeśli mamy z tym problem, przeprowadzamy rozmowę na głos. Wyobraźmy sobie, że ktoś nas o coś pyta, odpowiedzmy na pytanie głośno i poobserwujmy siebie samego w lustrze. Co odpowiedzieliśmy? Jakim tonem? Jakie emocje rysowały się wówczas na naszej twarzy? Co wyrażały oczy? Nie zapominajmy też o tym, że w potocznym języku, człowiek może się zająknąć, powtarzać wyrazy, przekląć, mruknąć, burknąć, krzyknąć czy pisnąć. Potoczna rozmowa zawsze będzie wyglądała na realistyczną, zwłaszcza, jeśli w jej czasie bohater będzie wykonywał jakieś proste czynności – w zależności od tego oczywiście, co akurat robi. I emocje. Koniecznie zawrzyj w dialogach jakieś emocje. To w nich właśnie najprościej pokazać charakter bohaterów i to, co przeżywają.

Pamiętacie ze szkoły opisy sytuacji? Hmmm… Osobiście pamiętam je doskonale, ponieważ moja polonistka zawsze twierdziła, że robię z nich opowiadania, a z opowiadań streszczenia. Powiedzmy, że opisujesz walkę. Przykładowo dwóch mężczyzn. Tłuką się po twarzach, obijają sobie żołądki, w ferworze walki nie zauważają, że wpadają w piach, czy błoto. Widzisz to wszystko oczyma wyobraźni, którą przecież masz bogatą, jak każdy pisarz… I co dalej? Jak to napisać? Najważniejsze: musi być dynamicznie. Krótkie zdania. Nie rozwlekamy się. Używamy synonimów: uderzenie, raz, cios, piącha – to wzbogaci opis. Poza tym – ponieważ w takiej sytuacji wszystko dzieje się szybko – nie roztkliwiamy się nad uczuciami postaci. Bohater nie myśli wtedy za dużo, nie analizuje, co zrobić, jak i kiedy, on po prostu działa. Broni się, naciera, uderza, zostaje powalony na ziemię i zamiast cierpieć w tym błocie czy piachu, szybko się podrywa, nie myśląc o niczym i atakuje. Szybko, dynamicznie, mocno, energicznie (polecam słowniki synonimów). Może być zły, wściekły, wkurzony – ale te towarzyszące mu uczucia, pierwotne i buzujące w nim teraz jak ogień, nie wymagają w tej chwili głębszych opisów. Dopiero po walce możemy sobie pozwolić na jakieś dłuższe przyjrzenie się emocjom. No i nie zapominajmy, że nasza postać jest zmęczona, zdyszana i nagle odczuwa ból. Tutaj opis może zwolnić. Ty też. Bo po opisie walki nagle uznasz, że jesteś zmęczony podobnie jak Twój bohater.

Inne opisy też są w powieści potrzebne. Nawet niewinnym opisem pogody można stworzyć nastrój: czy to grozy, czy tajemnicy, czy też namalować zwykły sielski obrazek wiejski, jeśli go akurat potrzebujemy. No i teraz wrócę jeszcze do tej wspomnianej wcześniej prostoty. Prostota – tak, ale unikajmy opisów w stylu: “Była mgła i było zimno”. Dlaczego? Pomijam już powtórzenie, ale po prostu taki opis nie dotrze do czytelnika, on nie zobaczy ani tej mgły, ani chłodu, bo po prostu zwrot jest nudny i oklepany. Napisz lepiej: “Nad miastem zawisła gęsta mgła, która otulając drzewa i domy, potęgowała uczucie chłodu” – nadal jest prosto, ale ładniej, kwieciściej i możesz takiego przykładowego zwrotu użyć zarówno w romansie, jak i w powieści detektywistycznej czy sensacyjnej.

Podsumowując: pisz prostym językiem, ale ukwiecaj lekko opisy, zawsze szukaj złotego środka. Przegadaj sobie dialogi, sprawdź, jak zareagujesz, co poczujesz, a potem to sobie zapisz. Stawiaj się w sytuacji bohaterów i zastanawiaj się, co byś zrobił na ich miejscu – to doda autentyczności zarówno dialogom, jak i opisom oraz postaciom bohaterów. I przede wszystkim: wyobrażaj sobie wszystko, co się dzieje, dzięki temu akcja Twojej powieści będzie powiewać świeżością i realizmem.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.