Category Archives: Wiersze

49.

W środę moja mama ma urodziny. Wczoraj wieczorem kupiłam skromny prezent i kartę, wypisałam ją od nas obojga, a od siebie dołączyłam jeszcze wiersz. I wszystko to wysłałam dziś rano pocztą.

Z Wiatrem
Dziś z rana obudził mnie motyl,
musnął skrzydłem mój policzek,
szepcząc do ucha, że to ten dzień…
Otworzyłam oczy. Czarny bez
za oknem pochylił ku mnie gałązki,
zapukał w szybę.
Lipcowy poranek, rosa na liściach,
mgły nad polami, śpiew ptaków…
Wypatrzyłam dłoń wiatru,
wyciągnął do mnie przyjazne, chłodne palce,
srebrne włosy spływały mu na ramiona
w łagodnych splotach. Uśmiechnął się.
Napisałam kilka słów, by zabrał ze sobą,
słowa, choć skromne,
nasyciłam ciepłem i miłością.
Wiatr zaczekał, aż skończę,
wziął ode mnie wiersz i poleciał.
Uniósł się nad łąką,
zaszeleścił liśćmi drzew i znikł mi z oczu.
Leciał na południe, zwinnie i szybko,
by zdążyć na czas.
Niósł życzenia urodzinowe,
zdrowia, pomyślności,
uśmiechu, radości i szczęścia.
Wleciał przez okno do pokoju.
Mama spała. Delikatnie,
żeby jej nie zbudzić,
położył zawiniątko na toaletce.
Bardzo cichym powiewem
zakręcił się w kółko
i pogładził włosy Mamy.
A potem wyfrunął w noc,
pozostawiając za sobą łopoczącą firankę
i delikatny, srebrny włos na poduszce.
Mamusiu, kiedy się obudzisz,
przyjmij me życzenia.
W dniu Twoich urodzin,
w dniu Twojego święta
przesyłam Ci moc życzeń,
byś zawsze zdrowa była,
uśmiechnięta i radosna,
byś była szczęśliwa.
I żebyś wiedziała, że ja zawsze pamiętam
i kocham Cię nad życie
i kochać będę zawsze
sercem, którym można zapatrzeć się w świat
i dalej. Do końca wieczności.

Marta

Gdańsk, 20-26 lipca 2006 r

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.